czwartek, 3 marca 2016

2 marca 2016



1. Nie chcieli mnie wpuścić do Belwederu. Znaczy, wpuścili, ale najpierw musieli gdzieś dzwonić. Człowiek pracuje raptem parę miesięcy, a już się dziwi, że go nie wszyscy BOR-owcy kojarzą. I to jest zła informacja.

2. W Belwederze było spotkanie Doradców [i Sekretarzy] do Spraw Bezpieczeństwa prezydentów krajów wschodniej flanki NATO. Kraje Wschodniej Flanki NATO brzmi lepiej, niż „Byłe Demoludy”.
Prezydent mówił o zagrożeniach. Czyli o Rosji. Na Fejsie natychmiast zaczęły się pojawiać komentarze o tym, że Rosją zagrożeniem nie jest. Że tylko przyjaźń z Rosją gwarantuje przyszłość, że Niemcy i USA to wrogowie Polski, a NATO jest słabe.
Chwilę wcześniej rozmawiałem z prof. Zybertowiczem. Dziwił że z jego dłuższej wypowiedzi o wojnie informacyjnej rozdmuchano tylko jeden fragment. I to wcale nie najważniejszy.
Słowo „wojna” nabiera właśnie nowego znaczenia. Tyle, że mało z nas to interesuje. I to jest zła informacja.


3. Wieczorem obejrzeliśmy „Spotlight”. Świetny film z mieszanym recenzjami. Film, wbrew pozorom, nie jest o tym, o czym nie powiedziano w Teleexpressie. Jest (między innymi) o mediach. Jeśli się przyjrzeć – obnaża słabość naszych. Być może dlatego nie podoba się naszym dziennikarzom. I to jest zła informacja.  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza