wtorek, 12 maja 2020

11 maja 2020



1. I znowu 7:30. Jak z zegarkiem w ręku. Jak tak dalej pójdzie, to się już nigdy nie wyśpię. I to jest zła informacja.

2. Uczestniczyłem w ważnej telekonferencji. Później przyszło dwóch gminnych hydraulików, by wymienić wodomierz. Na taki, który radiowo łączy się z urządzeniem, które nosi inkasent. Ma to w naszym wypadku głębszy sens, gdyż zdarza nam się nie widzieć inkasenta przez prawie rok. Mam wrażenie, że już u nas kiedyś byli. Jeden – ważniejszy – mniejszy, lecz szerszy. Drugi wyższy lecz chudszy. Nie mogli odkręcić. W końcu odkręcili. Później, kiedy zakręcili okazało się, że cieknie. Wyższy lecz chudszy skonstatował, że pewnie dlatego wcześniej mniejszy lecz szerszy założył dwie uszczelki (doszli wcześniej do tego, że mniejszy lecz szerszy montował poprzednio wodomierz). Kiedy założyli dwie uszczelki przestało ciec. We czwartek przyjadą założyć drugi wodomierz. Podwodomierz. Opłata za ścieki liczona jest na podstawie zużycia wody. Jeżeli się używa wody do podlewania – nie trafia ona do ścieków. W związku z tym powinno się za nią płacić inaczej. Woda nie trafiająca do ścieków jest warta 1/3 wody zwykłej. I to jest zła informacja, gdyż mieliśmy jeden licznik, więc za całą wodę płaciliśmy pełną stawkę. Gdybyśmy mieli podlicznik mierzący zużycie wody, która do ścieków nie trafi – by się tę wodę odliczało.

3. Zrobiło się zimno. Ruszyliśmy na nasze nieszczęście do Warszawy. Kiedy wyjeżdżaliśmy było osiem stopni. Kiedy wjeżdżaliśmy do Warszawy było dwadzieścia trzy. Nie bez satysfakcji opowiadałem kolegom z pracy, że zimność idzie moim śladem. Nie kłamałem. I to jest zła informacja.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza