piątek, 29 stycznia 2021

29 stycznia 2021


1. Obudził mnie tweet RMF24 zapraszający na rozmowę Mazurka z profesorem Zembalą. Jadłem z nim kiedyś śniadanie. Z prof. Zembalą. Rano. Z Mazurkiem, to bardziej wieczorem. 

Śniadanie z profesorem Zembalą jadłem na Jasnej Górze. Na Papieżu. Franciszku. Przed mszą podano zbiorowe śniadanie. I na tym śniadaniu posadzono mnie obok. Rozmawialiśmy o papierosach. A zwłaszcza elektrycznych. Profesor Zembala mówił, że to straszny syf. Może nie tymi słowy, ale sens udało mi się oddać. 
Pani doktor Fedyszak-Radziejowska uważa, że nie ma nic gorszego niż mężczyzna profesor. Jakoś ją rozumiem. Z wyjątkiem. Profesorowie medycyny są inni. Chyba, że są łapówkarzami z Krakowa. Ale to już zupełnie inna historia. Jest też niefajny typ chirurgów łapówkarzy. Ech, cały dzień – dzięki rozmowie Mazurka – myślałem o fajnych profesorach medycyny, a teraz mi się przypomniało paru niefajnych typów. I to jest zła informacja. 

2. Wyszedłem z wanny, włączyłem TVN24, redaktor Pawlicka zastanawiała się jak długo uda się utrzymać protesty na ulicach. Kiedyś w ten sposób, otwartym tekstem raczej by się nie odezwał polityk. Dziś mówią tak dziennikarze. I to jest zła informacja. 

3. Pojechałem do Jacka zmienić olej. No i po raz pierwszy wlazłem pod chevroleta. I – muszę przyznać – wygląda naprawdę nieźle. Nic nie cieknie. Rama zdrowa. Tłumik cały. Błąd czujnika ABS-u wynika raczej z kończącego się łożyska piasty niż problemów elektrycznych. Zanim wjechałem, rozmawiałem z Jackiem w jego biurze. Wszedł młodzieniec i zaczął opowiadać jakieś herezje związane z problemem oleju w chłodnicy. I tego, że pojazd nie słabo pali, gdy zimny. Powoływał się na mądrości z forum użytkowników. W pewnym momencie Jacek nie wytrzymał i zasugerował związek ciśnienia w kole zapasowym z wypadaniem zapłonów [albo coś podobnie irracjonalnego]. Młodzieniec nie zauważył sarkazmu. Słuchając próbowałem rozpoznać co to za pojazd ma tak zaangażowane forum użytkowników. Myślałem że Civic, nissan 240sx, jakaś alfa? Wyszliśmy przed zakład. Stał tam jakiś opel. Meriva albo jakoś tak. To nie jest kraj dla starych ludzi. 
K&N do filtrów przestał dodawać naklejki na obudowę. Te z napisem, że w środku jest K&N. I to jest zła informacja. Jeżeli na obudowie filtra nie ma napisane, że w środku jest K&N, to przy każdej wymianie oleju mechanik będzie obudowę niepotrzebnie zdejmował. I może przy okazji coś urwać. 

Po serii spotkań i wizycie w oddziale PZU – jak można zaufać firmie ubezpieczeniowej, której wywala się system komputerowy, a pracownicy nie są w stanie wpisać w formularz datę urodzenia bez błędu – ja się pytam – zabrałem kolegę Kaplę i pojechaliśmy do Rokitnicy. Droga poszła nam gładko. Dopiero w Ołoboku pojawił się śnieg. 
Kolega Kapla zdziwił się, że między Ołobokiem a Rokitnicą nie minęliśmy żadnego zwierzęcia. Cóż, wilcy poprzestawiali ekosystem. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza