Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ray Ba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ray Ba. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 lipca 2015

28 lipca 2015




1. Poniedziałek. Wstałem, poszedłem na pocztę, bo przyszły w końcu strasznie dawno kupione na Allegro raybany. Wyglądały na prawdziwe. I to jest dobra informacja. Choć nie w tym, co chciałem kolorze. I to jest zła informacja.

2. Zjadłem precle, wypiłem sok, pojechałem do pracy. I właściwie tyle pamiętam. Migawki jakieś mam. To, że piszę z aż takim opóźnieniem to duży błąd. I zła informacja.

3. W Komorze kończyłem „Ubeka”. Zasadniczo bez wielkiej satysfakcji. Muszę, oj muszę z red. Rymanowskim o o Molkem porozmawiać, bo mam kilka ciekawych informacji. Na przykład o fałszowaniu podpisu pod decyzją o wykasowaniu kopii „Człowieka służby” z telewizyjnego archiwum. Albo tym jak Molke latał po lesie z bronią krótką pijany – excusez le mot – jak świnia. I inne takie.
Z Komory pojechałem do Sejmu, ale było już zbyt późno. Z sejmu na spotkanie, o którym pisać nie mogę. I to jest zła informacja.
Znowu zaistniałem w rubryce red. Mazurka. Tym razem jako krasnal–pijak. Trudno. Co obić.