czwartek, 4 lutego 2021

4 lutego 2021


 

1. Wczorajsze jezioro znikło. Lodowiska nie będzie. Błoto zostało. I to jest zła informacja. 

2. Telefon mi przypomniał, że rok temu (i jeden dzień) w Polsce był prezydent Macron. Zauroczył wszystkich. Ale nie o tym. Pan Prezydent Republiki przyjechał do Pałacu pancernym renault Espace. Na prąd. Bardzo pięknie wykończonym. Z literkami RF na słupku chyba e. Pan Prezydent Republiki przyjechał nieco po czasie. Można było podejrzewać, iż wynikało to z tego, że pancerny Espace na prąd nie chciał jechać po homofobicznym kraju. Tak bardzo nie chciał jechać, że pan Prezydent Republiki, opuszczając Pałac, przesiadł się do ambasadorskiego C6. Samochodu wciąż eleganckiego, choć nieprodukowanego już od 2012 roku. 
Zmianę auta zauważyli dziennikarze, najpierw polscy, później francuscy. 
Dziwnym zbiegiem okoliczności prezes Renault następnego dnia musiał się pojawić w Pałacu Elizejskim. 
Złą informacją jest, że Francuzi wciąż chcą nam sprzedać jądrowe elektrownie. Jeżeli by do tego doszło, pozostało by nam się modlić, żeby bardziej przypominały C6 niż elektryczne Espace. 

3. Listonosz przyniósł chińskie silniczki krokowe do wlutowania w miejsce chińskich silniczków krokowych w zegarach chevroleta. Filozofia General Motors – by stosować te same części maksymalnej liczbie marek i modeli ma jeden plus. Jeżeli jakaś część jest wadliwa, to jest wadliwa w maksymalnej liczbie marek i modeli. Więc setki youtuberów dzielą się wiedzą, jak usterkę usunąć. Stąd wiedziałem, że trzeba zamówić chińskie silniczki krokowe nowszej generacji. Silniczki, w których magnes nie wylata. Wyjąłem zegary, wyjąłem sterownik klimatyzacji. Sterownik, by sprawdzić jak wymienić spalone żarówki oświetlenia. Zacząłem go rozkręcać. Jedna śrubka odmówiła współpracy. Postanowiłem ją rozwiercić. Zajęło mi to – nie wiedzieć czemu – półtorej godziny. 
Wieczorem udałem się do sąsiada Tomka, który dokonał procesu wlutowania czterech z sześciu silniczków. Dwa działające – ciśnienie oleju i poziom paliwa – zostawiliśmy na czas wymiany żarówek na diody.
Dioda niestety świeci w jedną stronę – w znaczeniu, że ma znaczenie, którą nóżkę ma w plusie. Przez godzinę próbowaliśmy znaleźć plusy i minusy płytki sterowania klimatyzacji. W końcu znalazłem dzieło jakiegoś fana Silverado, który pisakiem zaznaczył wszystkie dodatnie nóżki oświetlenia wszystkich kawałków auta. Zaznaczył, sfotografował i wrzucił w internet. O dzięki Ci idahoBLKss.
Sąsiad Tomek wlutował na wszelki wypadek jedną diodę. Jeżeli zadziała – wrócimy do tematu. Złą informacją jest, że potencjometry od ustawiania temperatury są hermetyczne – nie ma ich jak przesmarować. 
Sąsiad Tomek nauczył mnie nowego słowa. Słowo to prokrastynacja. Żeby nie to „A” na końcu – mógłbym tam mieć na drugie imię. A tak wciąż man Bożydar.


2 komentarze:

  1. Kancelaria Prezydenta (o Panu Prezydencie nie wspominając)niewątpliwie straciła na Pana odejściu, ale ja zyskałam i to bardzo. Pańskie negatywy nieustannie wprawiają mnie w dobry nastrój. :)
    Pozdrowienia dla sąsiada Tomka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Można zawsze: Prokrastynator

    OdpowiedzUsuń