niedziela, 25 stycznia 2026

24 stycznia 2026



1. Nie wyspałem się, gdyż spałem za krótko. Jest w tym jakaś logika.
Pojechaliśmy do miasta. Zasadniczo żeby kupić większy kaganiec. O dziwo, udało nam się to zrobić. Za to w Lidlu nie było buraków. Za to było dużo ludzi. Zatankowałem na nowej stacji, którą otwarto koło McDonaldsa. Benzyna 98 poniżej sześciu złotych. Zadziwiające, że nie było widać żadnego posła Koalicji, który robi sobie selfie z cenami w tle.
Listonosz przyniósł „Poradnik bezpieczeństwa”. Zostawiam go sobie na później.

2. Odbyliśmy z pieskiem długi spacer z Ołoboku za Rokitnicę. Pieskowi się należało, gdyż ostatnio przemieszczał się samochodem. Za Ołobokiem piesek postanowił zwiedzić jaz. Większy niż te, które oglądaliśmy ostatnio. Później spacer był nieco męczący, gdyż droga była jak lodowisko. Z Bożą pomocą udało się nam nie wybić sobie zębów. Wolałem zimę w wersji bielszej.

3. Skończyliśmy „Landmana”. I to jest zła informacja. Na pocieszenie dostaliśmy zapowiedź nowego serialu z uniwersum „Yellowstone” i trzeciej serii „Lioness”.
W ostatnim odcinku „Landmana” najbardziej chyba podobała mi się scena dyskusji w gabinecie szefa lokalnej policji. Składający rezygnację prawnik, którego wcześniej wszyscy mieli za leszcza też był niezły. Podobnie boska odpowiedź na jęki bohatera.
Czekam na następny sezon. (Ponoć w tym znaczeniu „sezon” nie jest po polsku). Chcę się dowiedzieć, czy dowiercą się gazu w zatoce.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz