środa, 28 stycznia 2026

27 stycznia 2026



1. Był pan Kożuszek z „Codziennie Burzą”, a ja nie miałem czasu obejrzeć, gdyż najpierw wstawałem, później jadłem śniadanie, później spacerowałem z pieskiem, a później pojechałem do miasta.
Pod Magistratem była konferencja komitetu, który zaczyna zbierać podpisy pod referendum, które ma odwołać prezydenta Krakowa (tego od podrygiwania na dachu). Był tam mój były nowy szef, który jest teraz gwiazdą telewizji na literkę R. Chciałem go wyciągnąć do Zwisu. Niestety, Zwis zamknięty (coś jest nie tak z tym miastem). Wylądowaliśmy w Noworolu. Zjedliśmy po najdroższej na świecie szarlotce obserwując niezbyt tętniący życiem Rynek. Potem odprowadziłem mojego byłego nowego szefa do samochodu, za którego zaparkowanie zapłacił pięćdziesiąt złotych. Można odnieść wrażenie, że ceny parkowania w Krakowie to efekt działania lobby taksówkarskiego. Bo taniej jeździć taksówką, niż zaparkować w mieście auto.
W aptece przy Grodzkiej można kupić model kręgosłupa. Chodziło mi po głowie, żeby kupić i dać komuś w prezencie. Kręgosłup w polskiej polityce bywa towarem deficytowym.

2. Poszliśmy z pieskiem w górę Rudawy. Za drugim z kolei mostem piesek zaczął się zachowywać dziwnie. Nic w sumie dziwnego, gdyż spomiędzy domów wychynęła wataha dzików. Piesek jakby się szaleju najadł. Jakoś udało mi się go uspokoić. Problem się niestety się pogłębił, gdyż dziki, zamiast iść swoją drogą, postanowiły pójść w naszą stronę. Wycofywaliśmy się rakiem. Tak naprawdę, to wlokłem pieska, który wcale się nie chciał wycofywać. Dziki szły naszym śladem. Najbardziej wysunięty, jakieś dwa metry od nas. Trwało to wszystko dobry kwadrans.
Ciekawe doświadczenie. Przyjeżdża człowiek z wsi do drugiego co do wielkości miasta w Polsce i jest napastowany przez dzikie zwierzęta. U nas dziki na widok człowieka biorą nogi za pas.

3. Cały dzień się nosiłem z chęcią skomentowania działań komunikacyjnych niemiłosiernie nam panującej władzy. Ale jest pierwsza w nocy i chyba wolę iść spać. Albo obejrzeć zaległego pana Kożuszka.


 

1 komentarz: