czwartek, 30 lipca 2015

29 lipca 2015





1. Jaki mamy dzień? Wtorek! Najsamprzód pojechałem po Pana Kolegę Wojtka, który stacjonuje w okolicy TVN-u. Pojechaliśmy do pracy.

[…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………] więc ledwo zdążyłem na Wołoską. I to jest zła informacja.


2. W Komorze czytałem doczytałem do końca „Temat na pierwszą stronę”. Było trudno, bo nawet normalnie do Eco potrzebuję okularów.
Ostatnie zdanie brzmi dziwnie. Ale to prawda. I to jest zła informacja.

Wracałem z Wołoskiej piechotą. Ale się okazało, że muszę jeszcze wpaść na Foksal. Wezwałem taksówkę, przyjechał Freelander. Nie należę do specjalnych wielbicieli marki. Pozwolenia na broń też bym nie chciał robić na skróty. Wsiadam, komentuje samochód. Rozmawiamy chwilę o polityce. Zaczynają dzwonić telefony. Rozmawiam. Kierowca na mnie łypie. Telefony. Łypanie. Telefony. Łypanie. W końcu w telefonach przerwa – kierowca pyta: A to nie o panu czytałem w „Przeglądzie tygodnia” we „wSieci”?

[……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………]

3. Ostatnie służbowe spotkanie rozpocząłem około 23:00. Później wpadłem na kolegę Grzegorza i Mojego Ulubionego Wydawcę. Kolega Grzegorz w sobotę mówił, że następnym razem spotkamy się za parę lat, bo nie będę miał czasu. Ja mu – że to nieprawda. On – że prawda. Ja że nieprawda. Jak na razie wychodzi na moje.
Gdyby kolega Grzegorz tę energię, którą wkłada w myślenie negatywne włożył w coś innego – mógłby zrobić wiele dobrego. Ale być może wtedy nie byłby sobą. Tylko kimś innym. Więc może ta sytuacja nie ma wyjścia. I to jest zła informacja.  

1 komentarz: