niedziela, 9 sierpnia 2015

3 sierpnia 2015



1. Prawie tydzień opóźnienia. Do tego tyle się w sumie działo, że muszę trochę po łebkach. I to jest zła informacja.

2. Niedziela. Zasadniczo nie miałem zbyt wiele do roboty, co było doświadczeniem dość dziwnym. Tej niby „Kawy na ławę” nie pamiętam. Mam wrażenie, że oglądałem „Lożę prasową”, bo jakoś mam w pamięci obraz kołnierzyka red. Stankiewicza. No i to, że gwizdy w telewizorze są głośniejsze niż w rzeczywistości.
Swoją drogą, skoro na lusterkach wstecznych amerykańskich samochodów pojawia się informacja „Obiekt może się wydawać bliżej niż w rzeczywistości” może by na paskach wyświetlać „Niektóre godne potępienia zachowania są nieco przejaskrawiane”. Złą informacją jest nie tyle, że taki komunikat nie jest wyświetlany, co to, że nawet, gdyby był to by dotyczył tylko niektórych godnych potępienia zachowań.

3. Wieczorem była msza w muzeum Powstania. Przypomniały mi się czasy licealne, kiedy msze u Dominikanów spędzano na zewnątrz kościoła. Tym razem całą mszę przegadałem z red. Gursztynem.

Po mszy odbyło się spotkanie PAD z Powstańcami. Prezydent miał świetne przemówienie. Nadawałem je peryskopem i nie wiem, czy się gdzieś zachowało. I to jest zła informacja, bo jest warte spisania.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza