sobota, 6 czerwca 2020

5 czerwca 2020


1. Chwilę po tym, jak zasnąłem (a przynajmniej tak mi się wydawało) zadzwonił dziennikarz chyba portalu TVP z pytaniem, czy to prawda, że Prezydent ułaskawił Janka Śpiewaka. Kiedy – chwilę później – się obudziłem, zauważyłem wiadomość, że Prezydent ułaskawił Janka Śpiewaka, więc oddzwoniłem do tego dziennikarza chyba portalu TVP i potwierdziłem, że Prezydent ułaskawił Janka Śpiewaka.

Pierwszy raz, z bliska oglądałem Śpiewaka w 2014 roku, na wieczorze wyborczym Googla i 300polityki w Charlotcie. Od tego czasu uważam go za юродивого, choć czasem używam na to mniej podniosłych określeń. W każdym razie uważam, że to ułaskawienie było słuszne i sprawiedliwe. W nieszczęsnym systemie prawnym, w jakim żyjemy potrzeby jest czasem, sprzeczny z duchem tego systemu widomy znak istnienia zdroworozsądkowej sprawiedliwości. Złą informacją jest, że nie każdy sobie z tego zdaje sprawę.
2. Obrzydliwy tekst na Onecie. Autor pewnie sam nie wymyślił tytułu, ale najwyraźniej mu nie przeszkadzał. Złą informacją jest, że wciąż mnie dziwi, iż takie teksty są publikowane. W każdym razie, jeśli kiedyś spotkam w jakiejś knajpie Janusza Schwertnera – zgodnie z rozpropagowanym przez Mazurka i Zalewskiego zwyczajem – postawię mu ciepłą wódkę. Do tego też wszystkich namawiam. 

3. Profesor Gdula indagowany przez Mazurka o akcję „Hiacynt” zasugerował, że mogło chodzić o walkę z epidemią AIDS. Złą informacją jest, że od dobrych dziesięciu minut bezskutecznie szukam słów odpowiednich by to skomentować.

Przez sporą część dnia trwał proces powiększania drzwi do stołówki. To niesamowite właściwie ile gruzu się robi z wydawać by się mogło cienkiej ścianki.
Pan z Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów opowiedział, że ostatnio trafia do niego bardzo dużo kaset wideo. Odwieźliśmy do niego Renatę gruzu. Pewnie będą jeszcze dwie. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza